Jeżeli zauważyłeś, że linie Twojego tatuażu po latach stały się nieco grubsze lub słyszałeś, że „tatuaż się rozlewa„, prawdopodobnie zastanawiasz się, dlaczego tak się dzieje.
Odpowiedź jest znacznie ciekawsza niż mogłoby się wydawać. Tatuaż nie jest nieruchomym rysunkiem zamkniętym pod skórą. To żywy fragment organizmu, który przez całe życie współistnieje z układem odpornościowym.

Za fakt rozmywania się z czasem tatuażu (mam na myśli proces trwający lata) odpowiadają między innymi makrofagi – komórki odpornościowe, których zadaniem jest „sprzątanie” organizmu. Jednocześnie ogromne znaczenie ma doświadczenie tatuatora i sposób, w jaki umieszcza pigment pod skórą.
Tatuaż nie jest farbą pod skórą
Maszynka do tatuażu wykonuje setki mikronakłuć na minutę, wprowadzając drobinki pigmentu do skóry właściwej (dermis). To właśnie ta warstwa znajduje się pod naskórkiem i nie ulega ciągłemu złuszczaniu. Gdyby tusz został umieszczony zbyt płytko, czyli jedynie w naskórku, organizm pozbyłby się go w ciągu kilku tygodni wraz z naturalnym procesem odnowy skóry.

Można powiedzieć, że tatuator nie „maluje” skóry, lecz umieszcza pigment w odpowiedniej warstwie żywej tkanki. Od precyzji tego procesu zależy nie tylko trwałość tatuażu, ale również jego ostrość i wygląd po wielu latach. Nawet różnica wynosząca ułamki milimetra może wpłynąć na to, czy tatuaż będzie wyglądał świetnie przez długie lata, czy z czasem zacznie tracić wyrazistość.
Co dzieje się zaraz po wykonaniu tatuażu?

Dla organizmu tatuaż jest kontrolowanym urazem. Natychmiast uruchamiane są procesy gojenia oraz reakcja układu odpornościowego. Do miejsca tatuowania napływają między innymi:
- makrofagi,
- neutrofile,
- komórki dendrytyczne,
- fibroblasty.
Ich zadaniem jest usuwanie bakterii, martwych komórek oraz wszystkich ciał obcych. Pigment tatuażu również zostaje potraktowany jako ciało obce. Proces jest skomplikowany, a my go uprościmy do tego co przeważa w procesie gojenia i jak działa organizm. Dlatego tak ważne jest, aby studio tatuażu, które wybierzesz pracowali doświadczeni artyści. Skupimy się na makrofagach.
Dlaczego tatuaż nie znika?
Makrofagi nie żyją wiecznie. Po pewnym czasie obumierają. W momencie śmierci komórki pigment zostaje uwolniony do otaczającej tkanki. Chwilę później pojawiają się nowe makrofagi, które ponownie pochłaniają te same cząsteczki tuszu.

Ten cykl: przejęcie → śmierć → uwolnienie → ponowne przejęcie
powtarza się przez całe życie człowieka. To właśnie dlatego tatuaże mogą pozostawać widoczne przez dziesiątki lat. Przy każdej śmierci makrofaga kolejny wyłapuje cząsteczkę tuszu nieznacznie dalej. W przełożeniu na okres miesięcy i lat, ostry kontur zaczyna się delikatnie rozmywać i tracić ostrość.
Czy właśnie dlatego tatuaż się rozlewa?
Po części tak. Podczas każdego cyklu uwalniania i ponownego przejmowania pigment nie zawsze trafia dokładnie w to samo miejsce. Mówimy tutaj o bardzo niewielkich odległościach liczonych w mikrometrach, jednak przez wiele lat mogą one powodować delikatne poszerzanie krawędzi tatuażu.
To nie oznacza, że cały tusz „płynie” pod skórą. Znacznie trafniej można powiedzieć, że pigment przez całe życie bardzo powoli zmienia swoje położenie wraz z naturalnymi procesami biologicznymi zachodzącymi w skórze.

Efekt ten widoczny jest na przestrzeni pierwszych miesięcy a następnie lat. Kontur świeżego tatuażu, który rozlewa się w dniu tatuażu lub nawet do kilku dni świadczy z dużym prawdopodobieństwem o braku doświadczenia tatuażysty i wprowadzeniu zbyt dużej ilości pigmentu w jednym miejscu.
Największy wpływ na rozlewanie ma jednak tatuator

Biologia odpowiada za bardzo powolne zmiany zachodzące przez wiele lat.
Znacznie większy wpływ na wygląd tatuażu ma sposób jego wykonania.
To właśnie tutaj doświadczony tatuator staje się kluczowy.
Głębokość podania pigmentu
Pigment powinien zostać umieszczony w odpowiedniej warstwie skóry właściwej.
Jeżeli zostanie podany:
- zbyt płytko — organizm usunie znaczną część pigmentu podczas gojenia,
- zbyt głęboko — tusz może rozprzestrzeniać się bardziej niż powinien.
Efektem są grubsze linie, mniej ostre kontury oraz szybsza utrata szczegółów.
Kąt prowadzenia igły ma ogromne znaczenie

To temat, o którym mówi się zdecydowanie za mało.
Nie istnieje jeden prawidłowy kąt tatuowania dla całego ciała.
Każda okolica ma inną:
- grubość skóry,
- napięcie,
- elastyczność,
- ilość tkanki tłuszczowej,
- ruchomość.
Inaczej pracuje się na:
- żebrach,
- łokciu,
- dłoni,
- szyi,
- kolanie,
- stopie,
- brzuchu.
Doświadczony tatuator nieustannie zmienia:
- kąt prowadzenia maszyny,
- głębokość pracy,
- nacisk,
- rozciągnięcie skóry.
Dzięki temu pigment trafia dokładnie tam, gdzie powinien.
Czy każdy tatuaż z czasem delikatnie się zmieni?

Tak. Jest to całkowicie naturalne. W mniejszym lub większym stopniu w zależności od wielu czynników.
Skóra nieustannie:
- regeneruje się,
- starzeje,
- rozciąga,
- kurczy,
- reaguje na promieniowanie UV,
- uczestniczy w procesach immunologicznych.
Dlatego nawet perfekcyjnie wykonany tatuaż po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach będzie wyglądał nieco inaczej niż pierwszego dnia. Najważniejsze jest jednak to, aby zmiany były minimalne i przewidywalne.
Podsumowanie
Rozlewanie się tatuażu nie jest wynikiem jednego czynnika. To efekt współdziałania biologii i techniki.
Z jednej strony układ odpornościowy przez całe życie „opiekuje się” pigmentem. Makrofagi pochłaniają cząsteczki tuszu, obumierają, uwalniają je i przekazują kolejnym komórkom, tworząc nieustanny cykl przejęcia i ponownego przejęcia pigmentu. Z drugiej strony ogromne znaczenie ma sposób wykonania tatuażu. Odpowiednia głębokość, właściwy kąt prowadzenia igły oraz doświadczenie tatuatora sprawiają, że nawet po wielu latach wzór pozostaje wyraźny i zachowuje ostre kontury.
Jeżeli uważasz, że warto to udostępnij: